be_ixf;ym_202010 d_01; ct_100
ZAMKNIJ
Images of Oliver Solberg during the 2020 WRC Monte Carlo
NEWSY

Oliver Solberg w WRC

Nov 30-0001

18 lat to ciekawy moment. Od teraz jest się osobą dorosłą. Można m.in. głosować, wziąć ślub, zrobić sobie tatuaż, kupić dom, a także wziąć udział w WRC. To ostatnie dotyczy tylko osób o nazwisku Solberg. 

Oczywiście chodzi o Olivera Solberga, a nie Pettera. 

2020 to będzie wielki rok dla młodego Norwega. Skończył 18 lat tylko kilka miesięcy temu i ten sezon będzie jego pierwszym w dorosłej karierze. Ten 18-latek ma duże plany na najważniejsze dla siebie 12 miesięcy ścigania się...

- To najważniejszy rok w mojej karierze, tłumaczy Oliver. To sezon, w którym ja jako kierowca, razem z moim zespołem, możemy zdobyć ogromne doświadczenie na prawie każdej rundzie WRC. To będzie dla mnie nieocenione. Spędzimy więcej czasu w samochodzie, dowiemy się wiele w kwestii jazdy, aspektów technicznych i będziemy starać się być coraz lepszymi.

Pełny sezon w WRC wymaga ewolucji jego zespołu. Oliver będzie dzielił swój czas w WRC3 na jazdę Volkswagenem R5 oraz ŠKODĄ FABIA Rally2 evo.

 

Mam w tym roku większy zespół i większe wsparcie, kontynuuje Solberg. Mam większych sponsorów, większą ciężarówkę i co za tym idzie oczywiście jest większa presja. To było potrzebne żeby znaleźć się na poziomie WRC. 

 

Każdy mówi o tym, jak ważne jest doświadczenie - sam to widziałem w zeszłym roku w Walii. Te rundy WRC są dłuższe i cięższe niż cokolwiek z czym ja albo Aaron Johnston mieliśmy do czynienia. Muszę jednak przyznać, że ten rok to dla mnie sen. Zawsze chciałem występować w mistrzostwach świata. Okej, marzę też o zostaniu mistrzem i razem ze ŠKODA Motorsport jestem na dobrej do tego drodze. 

 

Więzy rodzinne

 

Jak się okazuje wyczucie czasu i dobra droga wystarczą. W zeszłym sezonie Oliver wyszedł z cienia swojego ojca, trzykrotnego mistrza świata FIA, dzięki Subaru USA. Solberg z powrotem za kierownicą sławnej niebiesko-żółtej maszyny to było coś niesamowitego. Około 17 lat po swoim ojcu, który wygrał tytuł mistrza świata w 2003. Para Solberg-Subaru oznacza niewiarygodne rezultaty. 

Oliver udowodnił swój potencjał wygrywając połowę rajdów, w których występował w amerykańskich mistrzostwach w 2019. Wyglądało jakby to było dla niego proste, nawet, gdy nie było. 

 

Myślałem, że wraz z doświadczeniem wszystko będzie trochę łatwiejsze, żartuje Solberg. Jednak każda runda jest trudna i trzeba bardziej walczyć. Im dalej jesteś i występujesz na wyższym poziomie musisz być silniejszy psychicznie, i fizycznie. Na poziomie mistrzostw świata dni są o wiele dłuższe. Nie tylko w trakcie wyścigowych weekendów, które zaczynają się wcześnie rano od prac technicznych i mogą się kończyć późno wyścigami. Cięzko jest także w tygodniu i w dni pomiędzy wyścigami. Do każdej rundy trzeba być świetnie przygotowanym, a to wymaga dużo pracy. 

 

Etapy w WRC są dłuższe niż jakiekolwiek wyścigi, w których brałem udział. Każdego dnia trzeba pokonać wiele kilometrów i, dlatego trzeba być sprytnym i taktycznym. Nie można jechać jak najszybciej bez myślenia! Idealnym przykładem jest runda otwarcia w Monte Carlo. To rajd na asfalcie, więc jest bardzo szybko i technicznie. To pierwsza runda i każdy chce wygrać. Jest wiele nowych rzeczy!

 

Pogoń za mistrzostwami

 

Nie trzeba tego nikomu przypominać, ale nie odczuje w tym wypadku młodocianej arogancji. Z tym 18-latkiem rozmawia się jak z doświadczonym kierowcą, co pasuje biorąc pod uwagę jego zwycięstwa w Europie i Ameryce Północnej. Ostatnio wygrał prowadząc Volkswagena Polo R5 na rundzie FIA ERC w Łotwie. Ma także świetne przejazdy z Subaru USA. Oliver jest z tego bardzo dumny. 

 

Zeszły rok był niesamowity pod względem wyników. Osiągnęliśmy więcej niż się spodziewałem, tłumaczy Solberg. Ten sezon już zaczyna się ekscytująco. Jest wiele rzeczy, z których można być dumnym. Wtedy moim największym marzeniem było zwycięstwo w Łotwie. Walczyłem tam z najlepszymi kierowcami w kategorii R5. Miałem też okazję udać się do USA z Subaru. To było wyjątkowe. Wydaje się jakby to było wczoraj. Gdy zaczynałem, nie wiedziałem, że to możliwe. Czy uda nam się stanąć na podium? Nie wiedziałem. Ale gdy prawie udało się wygrać pierwszą rundę chciałem cisnąć aż się uda. To oni dali mi szansę na spełnienie marzeń - mogłem prowadzić taki samochód jakim ścigał się mój tata. Jazda Subaru to dla całej naszej rodziny coś emocjonującego. To był niewiarygodny rok. 

W Europie Oliver wystąpił na 2019 Goodwood Festival of Speed oraz ścigał się ze swoim ojcem podczas finałów Gymkhany Grid w Warszawie. 

 

Na Goodwood Festival Oliver prowadził swojego Citroena DS3, wjechał na wzgórze Goodwood i znalazł się na szczycie listy czasów. Filmy publiczności z jego przejazdu licznie pojawiły się w internecie i obejrzało je już 2,5 osób. Sami zobaczcie jak jeździ ponad 600-konny Citroen pod kontrolą 17-latka. Od razu widać, że to nie tylko talent. 

 

Prędkość to nie wszystko

 

Co w takim wypadku sprawia, że ktoś jest dobrym kierowcą rajdowym? Według Solberga prędkość to nie wszystko. - Trzeba być szybkim. Trzeba szybko myśleć i jeździć, ale trzeba mieć coś więcej, kontynuuje Solberg. 

 

Trzeba wiedzieć, jakie przygotowania są wymagane przed wyścigiem. Trzeba znać aspekty techniczne samochodu, geometrię podwozia, wydajność silnika, tempa. To wszystko trzeba zrozumieć. To całkowicie różni się od standardowej jazdy samochodem. Bycie idealnym kierowcą WRC jest bardzo wymagające. Próbuję to wszystko zrobić. 

Oliver ma za sobą rajdową dynastię. Zarówno jego matka, jak i ojciec wygrywali, i zdobywali mistrzostwa. Dlatego Oliver może wybić się w WRC. Jednak jego styl, jak w przypadku każdego młodego kierowcy, powstał dzięki bliskim mu osobom.  

 

Największy wpływ na moją jazdę miał mój ojciec. Zawsze pytałem go o porady. Wszystko zaczęło się od niego, nawet jeżeli trzeba było pytać się o porady osób, z którymi się ścigał. Testowałem asfalt z Sébastienem Loebem. Pomogło mi to nauczyć się jak być szybkim na tej powierzchni. Są także oldschoolowi bohaterowie, jak Colin McRae, Tommi Mäkinen, Juha Kankkunen. To byli inni kierowcy, gdy się ścigali, ale wszyscy mają coś inspirującego w sobie. Prędkość, umiejętności techniczne i fakt, że nigdy się nie poddają. 

 

Praktyka czyni mistrza i tak jest także w przypadku Olivera, który spędził wiele godzin w różnych maszynach wyścigowych i rajdowych. 

 

-Wierzcie mi lub nie, ale staram się być jak najchudszy. Trenuję na siłowni i na zewnątrz, ale nie lubię tego. Mam symulator rajdowy w warsztacie, na którym ćwiczę, gdy nie mogę korzystać z prawdziwego samochodu. To fajniejsze niż ćwiczenie na siłowni. Próbuję być bardzo silny psychicznie. Otaczają mnie rajdy i sporty motorowe. To dobre, bo stale się na tym skupiam. Przygotowania to podstawa. Jeżeli przygotowujesz się w trakcie weekendu wyścigowego to już jest za późno. 

 

Blisko współpracuję z Aaronem Johnstonem, moim drugim kierowcą. Wspólnie omawiamy notatki i ćwiczymy, gdzie możemy. Ma duże doświadczenie w rajdach, szczególnie na asfalcie, więc ma trochę porad. W tym roku skupiamy się całkowicie na mistrzostwie świata. Mamy 12 z 13 rund w kalendarzu, więc będzie pracowicie. Sześć rund pojedziemy naszym samochodem, a na kolejne sześć sprawdzamy różne opcje. Nie mogę się doczekać. Chcę, aby moje nazwisko zapisało się w historii rajdów! 

 

Chcielibyśmy napisać, że napisaliśmy to jako pierwsi, ale świata motorsportu i rajdów już mówi o udziale Solberga w WRC. Czas na mistrzostwa. Życie naprawdę rozpoczyna się po 18...

UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ:

REKOMENDOWANE

DLA CIEBIE