be_ixf;ym_202011 d_26; ct_100
ZAMKNIJ
Shots from qualifying day at MotoGP Brno
NEWSY

CAL CRUTCHLOW CZEKA NA START SEZONU W KALIFORNI

May 042020

Dałem z siebie wszystko, ale jeszcze nie skończyłem. Mam sporo motywacji w 2020 r.

Cal Crutchlow pojawił się w MotoGP w 2011 roku zyskując miano Rookie of the Year jako członek drużyny Monster Yamaha Tech 3. Tam właśnie Crutchlow zdobył swoje pierwsze podium i pole position, zanim przeniósł się do Ducati na 2014 rok.


Rok później jeździł już w LCR Honda. Jednak to w 2016 odniósł oszałamiające zwycięstwo w deszczowym wówczas Brnie. Pierwszy od 35 lat Brytyjczyk stanął na najwyższym podium w MotoGP. Następnie przyszła wygrana na Philip Island w Australii. Członek Top Independent Team w 2016 roku, kolejne podium w 2017 i Crutchlow postanowia zostać w zespole LCR na kolejne 2 sezony, gdzie w 2019 miał naprawdę świetne rozpoczęcie sezonu. W pierwszej połowie rozgrywek trzy razy lądował na pudle. Ostatecznie zajął 9. miejsce w klasyfikacji generalnej MotoGP.


Mamy koniec kwietnia, a MotoGP wraz z pozostałymi sportami motorowymi z utęsknieniem czeka na swój pierwszy wyścig. Cal Crutchow również. Postanowiliśmy więc zadać mu kilka pytań. Przy nieco gorszej końcówce sezonu zaczęły krążyć plotki, że Cal przechodzi na emeryturę w 2020 roku. Nic bardziej mylnego: Jeśli chodzi o moją przyszłość, to nie chciałbym w takim momencie kończyć kariery. Chcę udowodnić sobie, że mam prędkość i mogę wygrywać, powiedział sam zawodnik w wywiadzie dla Autosport w październiku ubiegłego roku. Obecnie Cal wraz z żoną Lucy i córką Willow wyjechali z Wielkiej Brytanii. Czekają w  Kalifornii czekając na wieści od DORNA co dalej z rozgrywkami. Zadzwoniliśmy i wybadaliśmy sytuację zawodnika. Wszystko u nas dobrze, powiedział pozytywnie nastawiony rider HRC. Staramy się schować przed koronawirusem. Jesteśmy niedaleko Santa Fe Springs i cieszę się, że zadzwoniliście. 

MAM SZCZĘŚĆIE, ŻE NADAL MOGĘ JEŹDZIĆ NA ROWERZE!

Cal, wspomniałeś w SMSie, że jesteś w południowej Kalifornii. Myślałem, że wróciłeś już do Wielkiej Brytanii!

Tak, jesteśmy tutaj w Rancho Santa Fe w Kalifornii. Gdy tylko odwołali pierwszy wyścig powiedziałem Lucy: Pierwszym wyścigiem będzie Austin, więc pojedźmy do Kalifornii, bo kiedy będzie trzeba się ścigać to my już będziemy w USA. Więc przyjechaliśmy tutaj i jesteśmy tu dobry miesiąc. Mamy w San Diego swój dom i cieszymy się pogodą, czyli na naszym ogródku. Lucy i Willow obecnie nigdzie indziej nie wychodzą. Przestrzegamy zasad bezpieczeństwa. Mała wciąż siedzi na zewnątrz, głównie w basenie. Moja rodzina jest tutaj szczęśliwa.

Co robisz z taką ilością czasu wolnego? Wiem, że jesteś zapalonym rowerzystą…

Cóż, mam szczęście, że nadal mogę jeździć na rowerze! Jak wiecie, to wszystko co robię. Lubię jeździć na rowerze i spędzać godziny na siodełku w Kalifornii. Chyba nie muszę dodawać, że jeżdżę samotnie i trzymam się z dala od innych ludzi. Jak sam powiedziałeś, nie ma ustalonego planu powrotu do wyścigów, więc to musi mi wystarczyć. Myślę, że na świecie są teraz ważniejsze rzeczy, niż martwienie się wyścigami motocyklowymi. Musimy oczywiście upewnić się, że jesteśmy w dobrej formie, bo nagle może przyjść czas, w którym będziemy mogli zacząć się ścigać. Zatem, czy to będzie za tydzień, czy to będzie w październiku – muszę być przygotowany.

FIM, DORNA I IRTA, MIĘDZYNARODOWE STOWARZYSZENIE ZESPOŁÓW WYŚCIGOWYCH - ONI WSZYSCY WYKONUJĄ DUŻĄ PRACĘ W ZWIĄZKU Z SYTUACJĄ, W KTÓREJ SIĘ ZNALEŹLIŚMY. ZASADY DOTYCZĄCE MOTOCYKLI W TEJ CHWILI ZOSTAŁY ZAMROŻONE, WIĘC NIE MA MOWY O ROZWOJU, PRODUCENCI MAJĄ ZWIĄZANE RĘCE.

Jak myślisz, czy w nadchodzące lato lub jesień pościgacie się jeszcze?

Mam nadzieję. Naprawdę mam taką nadzieję. Myślę, że FIM, DORNA i IRTA, Międzynarodowe Stowarzyszenie Drużyn Wyścigowych – oni wszyscy wykonują wielką pracę w związku z sytuacją w której się znaleźliśmy. Zasady dotyczące motocykli są teraz zamrożone, więc nie ma mowy o rozwoju, a producenci mają związane ręce. Tak jak wspomniałem, DORNA wykonuje świetną robotę, informując nas na bieżąco o wszystkim. Myślę, że pod koniec sezonu będziemy się ścigać. Naprawdę mam nadzieję, że będziemy mogli wziąć udział w wyścigach, które są przecież dla kibiców. Najpierw musimy upewnić się jednak, że będzie to bezpieczne. Mówimy o setkach tysięcy ludzi na torach i trybunach. Ścigamy się i jesteśmy w branży rozrywkowej. Nie ma nic, co lubimy bardziej od ścigania się i zabawiania tłumów. Mam nadzieję, że niedługo zaczniemy zawody, najlepiej w obecności fanów.

Czy jesteś w kontakcie z Hondą i zespołem wyścigowym LCR Castrol Honda?

Tak, utrzymuję stały kontakt z moim zespołem oraz z moim producentem i HRC. Często rozmawiam ze wszystkimi członkami zespołu LCR Castrol Honda. To samo w przypadku załogi z Japonii, aby nadążyć za sytuacją i również dobrze oceniać rozwój wydarzeń. Rozmawiam również z moimi sponsorami. Myślę, że w tych czasach jest to bardzo ważne. Chociaż sponsorują nas, aby uczestniczyć w MotoGP, to są po prostu świetnymi ludźmi i dobrymi przyjaciółmi. Miło jest sprawdzić co u nich, oraz upewnić się, że wszystko jest w porządku. W tym czasie tylko tyle możemy dla nich zrobić. Chcę promować Monstera i podtrzymywać emocje, abyśmy mogli ponownie zacząć się ścigać. Lubię tego typu rzeczy i lubię być konkurencyjny pod każdym względem.

Mówiono o tym, że przechodzisz na emeryturę w 2020 roku. Rozmawiałem z Jonathanem Reą kilka dni temu i on również wydawał się rozważać przejście na emeryturę. Jednak, kiedy wybuchła pandemia koronawirusa i Jonathan wrócił do domu do Irlandii Północnej, aby to wszystko przeczekać, to szybko zrozumiał, że siedzenie w domu nie jest dla niego i nie kończy na razie kariery. Czy to ograniczenie może być dla ciebie czymś w rodzaju „testu” emerytalnego?

Sam nie wiem... Jestem zadowolony z tego, co zrobiłem. Jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem, mam świetną karierę, z której jestem dumny i, która mnie cieszy. Mogło być lepiej, mogło być gorzej, ale ostatecznie dałem z siebie 100 procent. Nie sądzę jednak żebym skończył. Mam wielką motywację. Nawet pod koniec zeszłego roku powiedziałem, że mogę kontynuować w 2021 r. Nie sądzę więc, że ta przerwa zmieniła cokolwiek, ponieważ już dawno temu rozmawialiśmy z Hondą o kolejnym sezonie. Zobaczymy, jak to się skończy w tym roku.

Z MOJĄ KOSTKĄ JUŻ W PORZĄDKU. JESTEM GOTOWY. CZUJĘ SIĘ DOBRZE. CZUJĘ SIĘ PRZYGOTOWANY. JESTEM ZDROWY I CZEKAM, AŻ POWIEDZĄ: START!

Uczestniczyłeś w testach przedsezonowych jako jedyny w zespole. Wykonałeś 64 okrążenia podczas testu Sepang. Jak się czułeś? Jak zachowywał się motocykl?

Cóż, myślę, że Honda zrobiła krok w przód - w kierunku silnika i jego elektroniki. Mieliśmy mały problem z obracaniem się motocykla w Katarze i w końcu znaleźliśmy coś, co może pomóc w tej sprawie. Ale o to chodzi: robienie wielu okrążeń na torze przy każdej okazji i przekazywanie informacji Hondzie i inżynierom. To są niesamowicie mądrzy ludzie i pracują dla nas bardzo, bardzo ciężko. Wszystko to jest istotne dla ulepszenia motocykla i szybszego pokonywania okrążeń. Dla niektórych osób testowanie może nie być korzystne, a robienie za dużo może wręcz przeszkodzić. Ja jednak czuję, że mamy wspólny język z inżynierami. Nadal przekazujemy sobie różne informacje. Zawsze byłem facetem, który dużo testował. Tak, staramy się jak najlepiej. Bez wątpienia. Jestem gotowy do pracy. Z moją kostką wszystko w porządku. Czuję się naprawdę dobrze. Czuję się wystarczająco wyszkolony. Czuję się wystarczająco zdrowy i gotowy do wyjścia, kiedy powiedzą „Start!”. Ale z drugiej strony wiemy, że nie ścigamy się od kilku miesięcy. Jak powiedziałem, musisz zachować zdrowie i dobrze się bawić w tym okresie. Nam naprawdę się udaje to połączyć, dobrze mija mi ten czas. Willow i ja uwielbiamy jeść lody, jemy je na okrągło. Ale jak tylko dostanę wiadomość, aby wrócić, to odpuszczam te przyjemności i wracam na tor.

Zawsze chciałem cię o to zapytać… Mike Hailwood, Geoff Duke, John Surtees, Barry Sheene, Phil Read i cała spektakularna historia sukcesów Wielkiej Brytanii w MotoGP. Czy to ma dla Ciebie znaczenie? Czy kiedykolwiek o tym myślałeś?

Nie, raczej nie. Oczywiście domyślam się, o co Ci chodzi. Kiedy mówię „nie”, mam na myśli to, że nie patrzę na statystyki. Po prostu staram się robić, co w mojej mocy tydzień w tydzień. To, że jestem gościem, który wygrał po 35 latach, było wielkim osiągnięciem. To było coś, co przejdzie do historii. Barry Sheene wygrał 35 lat wcześniej, ja byłem numerem 35 i zajęło mi 35 lat, aby to zdobyć. To dość upokarzające dla nich, że porównuje się mnie do tych sportowców, oni osiągnęli dużo więcej. Dobrze się bawiłem i miałem również świetną karierę, ale to oni wygrywali mistrzostwa i dużo więcej. Wspaniale jest móc spojrzeć wstecz na to, co zrobili. Ja nie patrzę na statystyki. Każdy wyścig wydaje mi się taki sam, tak do tego podchodzę.

W TYM ARTYKULE JEST MOWA O:

UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ:

REKOMENDOWANE

DLA CIEBIE