be_ixf;ym_202205 d_23; ct_100
ZAMKNIJ
-
NEWSY

Dakar 2022: Podium i Top 8

Jan 182022

Wyścig o długości 8300 km na jednym z najtrudniejszych terenów na świecie i podwójne podium Monster Energy. Dakar 2022 już za nami.
 
To była niesamowita jazda dla wszystkich naszych zawodników, w tym dla Amerykanina Austina Jonesa, który zdobył swój pierwszy tytuł w Rajdzie Dakar – podczas rywalizacji w kategorii SSV T4.
 
Jones walczył o prowadzenie w klasyfikacji generalnej podczas epickiej dwutygodniowej imprezy i na ostatnim etapie udało mu się wyrwać P1 od kolegi z drużyny, Gerarda Farrésa. Jones i brazylijski pilot Gustavo Gugelmin wygrali zawody o zaledwie 2 minuty 37 sekund, po ponad 47 godzinach wyścigów i dwóch tygodniach na saudyjskiej pustyni.

Zachwycony Austin Jones powiedział: „Udało nam się! Jeszcze nie wiem, jak to opisać. Naprawdę tego chciałem i tak się stało. Brak mi słów. Jestem trzecim i najmłodszym Amerykaninem, który może pochwalić się takim osiągnięciem na najtrudniejszym rajdzie świata. To wiele dla mnie znaczy. Zwycięstwo w Dakarze jest najlepsze. To wszystko, na co pracujesz. Cały trening, cała praca, którą włożyłeś. Złoty Touareg jest celem numer jeden w wyścigach rajdowych. To była ciężka bitwa i nawet jeśli prowadziliśmy kilka etapów, wiedzieliśmy, że wszystko może się zdarzyć i musieliśmy pozostać skoncentrowani. Wszyscy byli naprawdę szybcy."
 
„Wszyscy radzili sobie naprawdę dobrze. Gustavo (Gugelmin), mój nawigator, wykonał świetną robotę, a zespół dał mi świetny samochód i wspierał mnie każdego dnia. Nie ma znaczenia, czy wygrasz o sekundę czy godzinę. Wygrana to wygrana. Posiadanie Can-Am, tak dużego producenta, który buduje najlepsze SSV na świecie, oraz wsparcie i wiara South Racing, zmieniło zasady gry. Być tutaj i mieć ich wsparcie, nie mógłbym tego zrobić bez nich. Dakar to ostateczny test wyścigów terenowych. Nic innego się z tym nie równa. Rywalizacja przez 14 dni w zróżnicowanym terenie Arabii Saudyjskiej i życie tutaj jest o wiele trudniejsze niż myślisz. To nie tylko test z jazdy, to gra umysłowa. Nie bez powodu Dakar jest uważany za najtrudniejszy wyścig na świecie”.

 

Jakby tego było mało, kierowca zespołu Monster Energy Honda, Pablo Quintanilla, który rozpoczął ostatni poranek na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej, 6'52” za Samem Sunderlandem, próbował zamknąć 150-kilometrowy gap podejmując kilka ryzykownych szybkich akcji nawigacyjnych. Dzięki temu Quintanilla wygrał ostatni etap Dakaru 2022, ale do zdobycia tytułu zabrakło mu 3’27.
 
Podekscytowany Pablo Quintanilla powiedział:Kolejne miejsce na podium. Kolejny Dakar. Na tych 12 etapach walka była tak ciężka, że jestem naprawdę zadowolony z tego wyniku. Nie żałuję żadnej decyzji, które podejmowałem każdego dnia. Nigdy nie ma idealnego wyścigu, a my daliśmy z siebie wszystko. Wiedziałem, że nie ma innej strategii niż atak, ponieważ Sam (Sunderland) i Matthias (Walkner) również cisnęli. Po raz kolejny kluczem była nawigacja, ponieważ błąd mógł wpłynąć na ostateczny wynik.”

„W sumie to był naprawdę ciężki wyścig. Ciężko walczyliśmy od pierwszego dnia. Było to wyczerpujące fizycznie i psychicznie, ale do każdego dnia podchodziliśmy ze spokojem płynącym z doświadczenia. Chciałbym podziękować zespołowi Monster Energy HRC, który przez te dwa tygodnie wspierał mnie swoim profesjonalizmem i pasją. Dla wszystkich było to stresujące, ale dali mi konkurencyjną maszynę do walki."

Tuż za Van Beverenem znaleźli się zawodnicy zespołu Monster Energy Honda Joan Barreda, Ricky Brabec i José Ignacio „Nacho” Cornejo na 5., 6. i 7. miejscu.
 
Andrew Short z Monster Energy Yamaha zajął 8. miejsce, podczas gdy kolega z zespołu Monster Energy Yamaha, Ross Branch, został niestety zmuszony do wycofania się po ciężkiej awarii na szóstym etapie. 

 

Oto, co mieli do powiedzenia…

„W pewnym sensie jest to trochę frustrujące, ponieważ byłem bardzo blisko podium, ale szczerze mówiąc, jestem naprawdę zadowolony ze swojego występu. Dzień po dniu budowałem ten wynik z dużym tempem, konsekwencją i determinacją. Zależało mi na tym, aby pokazać, że mam potencjał do walki o zwycięstwo. Trudno było znaleźć wiarę w siebie po incydentach i kontuzjach, przez które przeszedłem. Wiele osób, nawet bliskich mi (i nie mówię o mojej rodzinie), wątpiło w moje umiejętności, więc ten Dakar dodaje mi pewności siebie. Pokonałem ostatni etap, jakby to był pierwszy dzień. Nawigacja była kluczowa i daliśmy z siebie wszystko. Teraz czas odpocząć, a potem pomyśleć o przyszłości."

 

„Ukończyliśmy Dakar i jestem bardzo zadowolony zwłaszcza z ostatniego etapu, bez żadnych błędów i w dobrym tempie. Jestem zadowolony z ukończenia Dakaru w ten sposób, ale nie w ogólnym bilansie, ponieważ, chociaż odzyskałem kilka pozycji w zeszłym tygodniu, błąd na początku wyścigu zaważył na końcowym rezultacie. Myślę, że powinienem być wyżej. Ten Dakar to kolejka górska emocji. Mieliśmy ciężki start, trudny pierwszy tydzień, ale potem mogliśmy odzyskać siły w drugim tygodniu. Mieliśmy wiele wzlotów i upadków. Wygraliśmy dwa etapy, ale nie jesteśmy tam, gdzie chcieliśmy być. Wyścigi tak właśnie wyglądają i musimy uczyć się na błędach i robić postępy. Teraz nadszedł czas, aby wrócić do domu, odpocząć i wrócić silniejszym w przyszłym roku.”

„Wiedząc, że nie był to wyścig, którego spodziewaliśmy się po pierwszym etapie, wciąż naciskaliśmy z nastawieniem „nigdy się nie poddawaj”, ponieważ na Dakarze wszystko może się zdarzyć. Niestety, ponieśliśmy karę za prędkość, ponieważ dawaliśmy z siebie wszystko, ale jestem naprawdę szczęśliwy, że ukończyliśmy wyścig, czego nie można uznać za pewnik w Dakarze. To już trzeci rok z rzędu ze zwycięstwem, 2. i 7. miejscem. Musimy być z tego dumni. Nie będziemy ukrywać, że nasz wyścig został zepsuty przez pierwszy etap, ale udało nam się odzyskać wiele pozycji. Teraz idziemy do przodu i robimy postępy, aby wrócić silniejszymi. Bardzo się cieszę z Pabla. Odwalił świetną robotę i zasługuje na podium.”

 

„Było ciężko, ponieważ zaczęliśmy od błędu nawigacyjnego pierwszego dnia, więc musieliśmy dzień po dniu odzyskiwać pozycje. W sumie cieszę się, że jestem na mecie. Zakończenie było głównym celem, więc mogę powiedzieć, że misja jest niedokończona. Ale jesteśmy zdrowi, coś, czego nie można brać za pewnik w wyścigu wytrzymałościowym, takim jak Dakar. Popełniłem kilka błędów nawigacyjnych, ale w sumie jestem zadowolony z wykonanej pracy. Dałem z siebie wszystko i nikt nie ma idealnego Dakaru. W tej chwili nie mam planów na przyszłość. Zobaczymy."

 

"To było trudne! Ciężkie od pierwszego dnia, wiesz? Na pewno byłem możliwie najlepiej przygotowany. Ciężko trenowałem i pracowałem przez cały rok. Yamaha włożyła w to wiele wysiłku, a ja przybyłem na Dakar z dużymi nadziejami. Pierwszy dzień naprawdę przysporzył wszystkim dużo pracy. Cała ekipa straciła sporo czasu i już na początku cały rajd stanął na głowie. Po prostu ciężko pracowałem, aby nadrobić tyle miejsc, ile mogłem i to było naprawdę ekscytujące. Miałem naprawdę kilka dobrych dni przed katastrofą, co budzi mieszane emocje."

UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ:

REKOMENDOWANE

DLA CIEBIE