


Rozpoczęły się zawody Triple Crown we Wrocławiu, a Brady Kurtz objął wczesne prowadzenie
Australijczyk Kurtz zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji punktowej eliminacji Monster Energy Triple Crown z 12 punktami; Holder z Monster uległ wypadkowi w eliminacji nr 7 i trafił do szpitala
W miniony weekend, podczas piątej rundy FIM Speedway Grand Prix – DEWALT FIM Speedway GP of Poland we Wrocławiu – rozpoczęła się nowa i wyjątkowa seria Monster Energy Triple Crown, a Brady Kurtz odniósł pierwsze zwycięstwo w tej rywalizacji, zdobywając jako Australijczyk aż 12 punktów w pięciu wyścigach eliminacyjnych – najwięcej spośród wszystkich zawodników.
Wzorowana na wczesnych (sprzed 1995 roku) czasach FIM Speedway World Final, Monster Energy Triple Crown nawiązuje do okresu, w którym zawodnicy rywalizowali w pięciu wyścigach rozgrywanych jeden po drugim w ciągu jednego dnia – bez półfinałów ani finału – o tytuł mistrza World Final. „Era World Final”, jak nazywają ją fani speedwaya starej daty, została w istocie przywrócona dzięki Monster Energy Triple Crown, w ramach której kibice obecni na imprezach SGP mogą sprawdzić swój czas reakcji na starcie na symulatorze ustawionym w „Fan Zone” Monster Energy w pobliżu Monster Energy Rig.
„Osiągnęliśmy wszystkie zamierzone cele” – powiedział Joe Parsons z Monster Energy podczas inauguracyjnej edycji Monster Energy Triple Crown we Wrocławiu. „Wystarczy kilka drobnych poprawek tu i ówdzie, a będziemy gotowi na drugą rundę Triple Crown w Łodzi (Polska, 1 sierpnia)”.


Fani, którzy sprawdzą swoje umiejętności startowe na symulatorze reakcji Monster Energy Triple Crown, mogą zmierzyć się ze sobą o prawo do udziału w finałowej rozgrywce na torze Marian Rose Motoarena w Toruniu (Polska), a zwycięzca klasyfikacji generalnej sezonu wygra, dzięki uprzejmości Monster Energy, wyjazd na światowej klasy weekend wyścigowy w Walencji w listopadzie tego roku.

Na torze lekkoatletycznym we wrocławskim Stadionie Olimpijskim niesprzyjająca pogoda opóźniła sobotnią główną imprezę o trzy godziny – start, zaplanowany na godz. 19:00, odbył się dopiero o godz. 22:00. Jednak przy obfitym piwie i mnóstwie grillowanych kiełbasek zagorzali fani SGP pozostali na miejscu, a gdy lokalna straż pożarna osuszyła pit stopy, a prąd „w magiczny sposób” powrócił tuż przed pierwszym startem z podniesieniem taśmy, zawody we Wrocławiu przebiegły bez problemów. Bartosz Zmarzlik odniósł swoje 30. zwycięstwo w karierze w SGP, odbierając Kurtzowi prowadzenie w klasyfikacji generalnej serii z wynikiem 82 do 79 punktów.

Na nieszczęście dla zawodników Monster Energy SGP, których w tym sezonie nękają kontuzje, lider punktacji Jack Holder uległ wypadkowi w biegu 7 i doznał urazu ramienia – co będzie wymagało operacji w najbliższych dniach. W związku z tym Holder dołącza do grona zawodników Monster Energy, którzy muszą pauzować: Dana Bewleya (noga, plecy), Fredrika Lindgrena (kostka) i Tai Woffindena (różne kontuzje) – co sprawia, że Patryk Dudek jest jedynym zawodnikiem Monster Energy na starcie SGP. Dudek wyjechał z Wrocławia z 11 punktami (6. miejsce w wyścigu, 4. miejsce w klasyfikacji Monster Energy Triple Crown z ośmioma punktami), co plasuje go w pierwszej dziesiątce ogólnej klasyfikacji SGP (9. miejsce) z 40 punktami w sezonie.


W następnej kolejności… Seria FIM Speedway Grand Prix ma kilkutygodniową przerwę, po czym powróci do rywalizacji na szwedzkiej Skrotfrag Arena w Malilli, gdzie odbędzie się wyścig FIM Speedway GP Szwecji 2026 – Malilla. Więcej informacji, w tym harmonogram wyścigów w sezonie, biografie zawodników i aktualne wyniki, można znaleźć pod adresem: www.fimspeedway.com
Klasyfikacja SGP Monster Energy Triple Crown
| 1 | 101 BRADY KURTZ | 12 |
| 2 | 95 BARTOSZ ZMARZLIK | 11 |
| 3 | 505 ROBERT LAMBERT | 11 |
| 4 | 105 ANDERS THOMSEN | 11 |
| 5 | 30 LEON MADSEN | 11 |
| 6 | 29 ANDZEJS LEBEDEVS | 11 |
| 7 | 52 MICHAEL JEPSEN JENSEN | 9 |
| 8 | 201 JAN KVÊCH | 9 |
| 9 | 692 PATRYK-DUDEK | 8 |
| 10 | 16 MACIEJ JANOWSKI | 6 |
| 11 | 46 MAX FRICKE | 6 |
| 12 | 223 KACPER WORYNA | 5 |
| 13 | 785 NAZAR PARNITSKYI | 3 |
| 14 | 415 DOMINIK KUBERA | 3 |
| 15 | 69 JASON DOYLE | 2 |
| 16 | 18 MARCEL KOWOLIK | 2 |






